Lokator

– To jak, już pani chce wiedzieć, jaka płeć?
Lekarz już piąty raz powtarza to pytanie z nadzieją. W gruncie rzeczy mu się nie dziwię. Łatwiej by mu było ze mną rozmawiać podczas badania. A tak musi biedny kombinować. „O jaką piękną nóżkę ma… to dziecko”, „Proszę zobaczyć, jak ładnie wyglądają plecki… naszego bobaska”. Nagimnastykuje się człowiek, że hej! A jak się boi! Bo ostatnia pani, która nie chciała wiedzieć, jaka jest płeć jej lokatora, rozpłakała się, gdy niechcący się wygadał…

A ja nie chcę wiedzieć. Dobrze mi w tej nieświadomości. Nie zżera mnie ciekawość. Nie mamy nawet wytypowanych imion, choć zostało niewiele ponad dwa miesiące. Czasem się śmieję, że zaraz po porodzie M. weźmie małego lokatora, który lokatorem być już przestanie, podniesie do góry i wypowie imię. Gorzej jeśli poniosą go wodze fantazji i wykorzystując funkcję kreacyjną języka, wypowie sakramentalne: „Nadaję ci imię Romuald!”. Czy tam inną Hildegardę wymyśli. Albo zaczerpnie z historii mojej rodziny i dziecko nazwie po bracie mojego dziadka. I będzie Alfons. Tak czy inaczej – czasami się śmieję, że tak będzie, a czasami wydaje mi się, że to dobry pomysł. Nie ten z Alfonsem, ale ten z nadaniem imienia przez mojego męża. Choć on broni się rękoma i nogami.

Dziś mieliśmy możliwość oglądać maluszka za pomocą trójwymiarowego USG. Tak naprawdę to od początku lekarz nam potomka w 3d pokazywał, ale początkowo wyglądał on jak noworodek królika, więc nie robił na mnie wielkiego wrażenia. Ale dziś wrażenie zrobił. Przestał się w końcu we mnie wtulać i pokazał swoją buźkę. Nie mogłam się napatrzyć. Wcześniej wydawało mi się, że nie będę widziała wielkiej różnicy w porównaniu z Młodą. Ale dziś ujrzałam zupełnie inne dziecko. Niepodobne do żadnego innego. Wyjątkowe. Niepowtarzalne. Nowe istnienie. Tak bardzo różne od wszystkich innych.

I wydaje mi się, że to chłopiec.

Advertisements

15 thoughts on “Lokator

    1. Raczej bym nie chciała… Co później z tym zrobić? Postawić w salonie na półce jako ozdobę?:D Zdjęcie w 3d to też takie zaspokojenie ciekawości właściwie tylko. Ale jaki cel wydruku buźki dziecka w 3d – nie wiem. Ale skoro sprzedają się kapsułki z mlekiem matki czy odlewy piersi i brzucha w formie wazonu – niewiele rzeczy mnie zaskoczy:D

      Lubię to

      1. Ciąża i macierzyństwo to idealne pole zarobkowe dla tych, którzy mają pomysł na to, żeby spieniężyć to wszem i wobec wyśmiewane pieluszkowe zapalenie mózgu. Dzięki temu rodzą się absurdalne pomysły na „pamiątki”:D

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s