„Powinnaś!”

Powinnaś jej dawać więcej warzyw. Ona musi jeść warzywa. Powinnaś gotować zupki i jej dawać na obiad. Co dziś jadła na obiad? Zrobiłaś jej zupkę? A przetarłaś ją? Nie?! Dlaczego? Przecież powinnaś jej przetrzeć i dawać papkę! Jest jeszcze mała. Po co ma się męczyć przy jedzeniu.

Powinnaś jej dawać owoce. Dużo owoców. Przecierać jej. I soczki robić. Robiłaś dziś soczek dla niej? A herbatkę? Może herbatkę nie… Lepszy soczek. Ale po co jakieś dziwne owoce w soczku? Lepiej z marchewki i jabłka. Powinnaś jej dawać. Powinnaś jej dawać pić jak najczęściej! Nie chce pić? To próbuj co chwilę jej dać. Ona za mało pije. Powinnaś pilnować, żeby piła.

Powinnaś dziś dać jej jakieś sensowne śniadanie. Ona nie może pić tyle mleka. Za dużo mleka jej dajesz. Może daj jej dziś na śniadanie jakiejś kaszki? Albo zrób jajeczniczkę na masełku! Nie lubi? Jak będzie głodna to zje. Przecież nie będzie ciągle mleka piła! Daj jej coś innego na śniadanie.

A na kolację co jej dajesz? Nie… Powinnaś dać coś innego, coś treściwszego. Dzięki temu nie będzie musiała mleka do spania pić. Powinnaś jej przygotować coś. Może jakąś kanapkę? Albo nie wiem… Spróbuj jej dać coś innego.

Powinnaś ją częściej kąpać! Przecież dziewczynka musi wiedzieć, że ma być czysta! I najlepiej przebierać, gdy się ubrudzi. Powinnaś pokazać jej już od najmłodszych lat, że ma pięknie wyglądać. Powinnaś tak robić. Tak będzie dla niej dobrze.

Powinnaś częściej zabierać ją na spacery. Takie ładne tereny obok macie! Powinnaś wychodzić z nią najczęściej, jak się da. Przecież dziecko potrzebuje dużo świeżego powietrza!


Jak to jest? Że wszyscy wiedzą, co powinnam, nie mając jednocześnie zielonego pojęcia o tym, jak wygląda mój dzień. Nie wiedzą, jak karmię, czym karmię, jak i kiedy chodzę na spacery. Zajęci swoim życiem, ale mający wciąż wiele złotych rad, o które nikt ich nie prosi. A gdy już o pomoc poproszę, okazuje się, że nikt nic nie wie, nie umie, nie ma czasu.

Mam chwile, gdy wręcz gotuje się wewnątrz mnie, jak słucham, co kto ma do powiedzenia. Mnie nie słucha nikt – ja mam słuchać każdego. Przecież to takie dobre rady! Przecież to, żeby mi pomóc! Ale nikt mnie do niczego nie zmusza – to przecież tylko propozycje!

Reklamy

9 thoughts on “„Powinnaś!”

  1. Prawdziwe aż do bólu. Muszę przyznać, ze w części pierwszej się troche śmiałem-ale tylko i wyłącznie z absurdu sytuacji graniczącego z komizmem – i porównania swoich „powinieneś do potęgi entej”. To chyba taka genetyczna spóścizna – wiedzieć więcej o życiu innych, nie mając o nim pojęcia. BardO fajnie napisane!

    Polubione przez 1 osoba

  2. Sam wychowywałem moje dwie córki – młodszą od samego początku. Dobrych rad dostawałem pełne kapelusze. Pamiętam taki dzień, kiedy przy odwiedzinach „życzliwej” rodziny nie zdzierżyłem wreszcie i zacząłem te kapelusze odrzucać z soczystą wkładką. Ależ się okazałem zły i niewdzięczny! Ale za to jaki byłem z siebie dumny!
    Winszuję cierpliwości.
    Wdzięku słowa nie będę winszował, bo mnie zazdrość zjada i tyle. O!:)

    Lubię to

  3. Dobry post, na prawdę! Tak bardzo odzwierciedla rzeczywistość. Teraz wiem, co czuje bratowa gdy moja mama edukuje ją co do wychowania dziecka.
    Powinnaś…się tym nie przejmować i robić swoje. Całego świata się nie zbawi 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s