Supermama

Z zazdrością spoglądam na te wszystkie mamy, które prezentują się światu w perfekcyjnym makijażu, ze zrobionymi pięknie paznokciami, w dopasowanym stroju, z włosami, jakby właśnie opuściły najlepszego fryzjera w mieście… Zawsze są uśmiechnięte, a ich zęby są równe i błyszczące. Ich włosy nie mają rozdwojonych końcówek, a na czubku głowy nie widać odrostów. Mają czas i ochotę na regulację brwi u kosmetyczki i najnowszy manicure hybrydowy. Oczywiście w najbardziej modnym kolorze (nie pytajcie mnie, jaki to kolor – z kwestiami modnymi jestem totalnie na bakier).

Wczoraj udało mi się wcisnąć do fryzjera. Obcięłam włosy, zapytałam o koszt zmiany koloru na taki kolor, jaki mi się wymarzył (gdy usłyszałam cenę, uznałam, że farba z drogerii wcale nie jest głupim wyborem). Trzy panie kręciły się koło mnie, myły włosy, obcinały, prostowały, odżywkowały, pielęgnowały, lakierowały i robiły wszystko, co tylko takie panie u fryzjera robią. Wyszłam czując się piękna. Minęłam kilka tych mam, które są takie piękne i wcale nie czułam się gorzej. A później, na przejściu dla pieszych rozwalił mi się but. Czar prysł. Wsiadłam do samochodu i okazało się, że moja grzywka już zaczęła żyć własnym życiem. A u fryzjera wyglądała tak pięknie!

Później dotarło do mnie, jak głupawymi ścieżkami myślowymi zaczął mój mózg chadzać. Przecież czuję się dobrze ze sobą! Przecież widzę w oczach mojego męża, że mu się podobam! Po co mi to porównywanie się? Po co szukam dziury w całym? Po co? Nie muszę przecież zakopywać się pod tonami kosmetyków, suplementów, dodatków, modnych superciuszków, szpilek, najnowszych krzyków mody. Nie muszę. Przecież jest mi dobrze. Czuję się ze sobą dobrze i nie mam się czego wstydzić. Nie mam powodów, żeby się nakręcać i nie akceptować siebie. Spojrzałam jeszcze raz na tę moją grzywkę – taka rozczochrana wygląda całkiem zadziornie. Całkiem po mojemu! Niech tak zostanie.

A supermamy mogę oglądać z zachwytem. Są piękne! I gdy będę je spotykać, będę im o tym mówić, żeby wiedziały. Bo może czasami czują się jak ja, gdy na nie patrzę. Może czasem, choć są piękne, wcale się tak nie widzą.

Advertisements

7 thoughts on “Supermama

  1. Tak jakbym siebie widziała! Także w sprawach mody nic nie wiem (chociaż dotyczy to wielu innych rzeczy z mojego otoczenia, ale to szczegół). Poza tym bardzo dobre podejście! Tak, trzymaj! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Świetny wpis! Ja się czasem zastanawiam kiedy te super mamy mają czas na to jest wszystko. Ja nie powiem, lubię się czasem ładniej ubrać i umalować, ale żeby tak codziennie to chyba bym nie dała rady. Szczególnie że wieczorem często nie mq już siły na zmycie makijażu. Po prostu się pada na łóżko

      Polubione przez 1 osoba

  2. To jest właśnie to kreowanie nowych potrzeb konsumenta, które managerowie od marketingu w wielu firmach powtarzają jak mantrę, a o których nasze prababcie nie miały pojęcia. I też żyły szczęśliwie.

    Lubię to

  3. Jestem za mówieniem sobie nawzajem, że jest ok. Jakiś czas temu miałam sytuację, gdzie podeszłam do kobiety i powiedziałam jej, że świetnie wygląda. Spotkałyśmy się u fryzjera, fakt że nie czekała aż do niej zagadam, bo nasza znajomość miało swoje źródło dużo wcześniej, a osłabiła się jak byłam świadkiem jej zdegradowania u nas w „Obozie Pracy”, Uciekała wzrokiem po ścianach, ale stwierdziłam, że powiem jej to. Nie chciałam żeby myślała o mnie, że pamiętam ją tylko z tego, że zdjęli ją ze stanowiska. Incydent którego byłam świadkiem, mówiąc szczerze wyszedł jej na dobre. Fakt fryzurę miała do odświeżenia, ale reszta wyglądała z pięć lat młodziej od naszego ostatniego spotkania. Lubiłam ją przed – i lubię ją po, bo zawsze była dla mnie miła. Nic się nie zmieniło i chciałam żeby to czuła. Rozmowa była krótka, dla niej trochę chyba niespodziewana, jeśli chodzi o moje nastawienie, ale przy następnym spotkaniu już miałyśmy zupełnie inny układ energii. A w tym roku kilka razy nie udało nam się spotkać na „odrostach”, kontakt się znów osłabił, więc myślałam że może ma inne dni na farbowanie niż ja, jednak udało nam się w końcu zobaczyć przed świętami Wielkanocnymi – okazało się, że urodziła córeczkę!
    Uśmiałyśmy się przy jej szpitalno – połogowych opowieściach. Dziesięć lat się starała o dziecko, już myślała, że ten temat musi odłożyć na półkę do zakurzenia, a tu proszę na 42 urodziny prezent – Anielka!
    Warto sobie mówić że jest dobrze, wspierać się kobiety! Każda Miasto Kobiet w tv ogląda, a potem wychodzi z domu i zapomina o damskiej solidarności. Do luftu z takim feminizmem!
    Wspierajmy się kobietki – w końcu Kopernik też była kobietą!

    Polubione przez 3 people

  4. Media kreują trend na bycie super, perfekcyjną, idealną, najlepszą. Można zwariować.
    Dobrze jest dbać o siebie, ważne jest poczucie, że ,,jest dobrze”, ale trzeba znaleźć w tym wszystkim jakiś złoty środek. Nie ukrywajmy, ideały istnieją tylko w naszych głowach 😉

    Polubione przez 1 osoba

  5. Słuchaj te supermamy bez Photoshop’u niekoniecznie miałyby takie piękne i równe zęby. Poza tym kto wie, jak one naprawdę wyglądają rano czy wieczorem… Tylko najbliżsi to wiedzą…
    A Tu nie przeglądaj się tak w oczach męża, tylko spójrz w swoje oczy. Jesteś młoda i piękna, tu i teraz. Niedługo przyjdzie czas aby akceptować czas, który płynie, a to trudniejsze niż nauczyć się akceptować młodość, która właśnie masz… Nie porównuj się, zawsze będzie ktoś gorszy i ktoś lepszy…
    Przejrzyj się w swoich oczach, popatrz na swoją zalotna i nieokielznana grzywkę…

    Polubione przez 2 people

  6. Ostatnio ktoś mi powiedział zdanie ktore po części może tyczyć sie właśnie supermam. Sytuacja z przedszkola. „Mama chodzi ubrana i wymalowana jak księżniczka a dzieci w obsranych gaciach”. Nie zawsze to co widzimy przeklada sie na słowo SUPERMama. Mama która każda chwilę poświęca dziecia i pilnuje porzadku w rodzinnym gniazdku. Robi wszystko sama. Zazwyczaj nie ma potrzeby na codzień byc księżniczka. To taka osoba zasluguje na miano SUPER. Co innego miec nianie, pomoc domowa. To daje czas. Nadmiar pieniędzy ktory jest przeznaczany na bycie piękna.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s