Proza życia

Drze się. Krzyczy. Marudzi.
Wciskam głowę w poduszkę, nakrywam się po uszy, żeby choć na trochę wygłuszyć dźwięki dochodzące z łóżeczka stojącego obok. Pomaga na krótką chwilę. Lokator łóżeczka zauważa bowiem poruszenie i wzmaga moc wydawanych dźwięków.
Nie otwierając oczu szukam męża. Szturchnę go delikatnie, niby przypadkiem, może się przebudzi i spacyfikuje lokatora łóżeczka. Nie mogę go jednak znaleźć. A to spryciarz! Wymknął się z łóżka zanim lokator łóżeczka podniósł swój wrzask! Trudno.

Mam nadal zamknięte oczy i próbuję ignorować wrzaski. No i czego się drzesz, się pytam? Nie możesz dać mi jeszcze chwili spokoju i pobawić się tymi wspaniałymi ustrojstwami, jakie masz przymocowane w łóżeczku? No kiego krzyczysz? Ludu, czy to naprawdę takie trudne, żeby posiedzieć jeszcze z pół godziny w spokoju?

Dłużej już nie mogę. Jestem zła, rozgoryczona i zirytowana. Proza życia, kurna! Otwieram oczy.

Lokator łóżeczka rozpromienia się, jak za dotknięciem różdżką. Krzyk i wrzaski zamienia na szeroki uśmiech, w którym prezentuje swoje wszystkie sześć zębów.
Moja złość rozpływa się w oka mgnieniu. Patrzę na krzykacza i nie mogę się nadziwić, że to akurat mnie trafiło się takie dziecko. Jest doskonałe. Pod każdym względem. Nawet teraz – stojąc w łóżeczku z brudną pieluchą, którą zaraz będę  musiała zneutralizować.

Lokator łóżeczka zaczyna do mnie gaworzyć. Pokazuje paluszkiem na moje łóżko. Chce tu się dostać. Uśmiecha się przy tym pięknie.

Okazuje się, że proza życia w kilka chwil może stać się prawdziwą poezją.

Reklamy

8 thoughts on “Proza życia

  1. Hehehe, skąd ja to znam? Z tą różnicą, że mój krzykacz jeszcze ledwo co widzi i ciągle chce jeść, a z tym mąż mi nie pomoże… Ale z jednym się zgadzam – jak wstaję niewyspana, rozczochrana i biorę synka na ręce, a on się uspokaja – to zmęczenie mija.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Pisz pisz pisz! Polecam Stephena Kinga Pamiętnik rzemieślnika, (jak nie masz czasu na czytanie, zawsze można położyć książkę w toalecie, tam nikt nie przeszkadza przez co najmniej dwie minuty). Myślę od dziś o tobie, jak ty piszesz to ja też. Taka moja motywacja. Nie znam cię, ale dwa teksty i już wiem, że jesteśmy z tej samej książki, może inne bohaterki, ale wspólna okładka. Uściski.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Dzięki bardzo!:)
        Staram się czytać dużo. Kocham czytać!:D Dlatego też z całą pewnością zajrzę do polecanej przez Ciebie książki:)
        I dziękuję za zachętę:) Działać możemy na siebie nawzajem motywująco:D

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s